Pewnie nie będę zbyt oryginalna pisząc, że fotografia jest moją pasją praktycznie od zawsze… ale tak właśnie było! Już jako mała dziewczynka, podkradałam pierwszy amatorski aparat moim rodzicom, biegałam gdzie mnie nogi (a może oczy?) poniosły i robiłam zdjęcia dosłownie wszystkiego. Już wtedy czułam, że jest to coś, co sprawia mi ogromną frajdę i dodaje energii. Hobby jakim jest fotografia, dało mi duże pole manewru, dzięki czemu udało mi się połączyć to z moją drugą największa pasją jaką są oczywiście zwierzęta.

Jestem bardzo wdzięczna rodzicom, że już od najmłodszych lat miałam możliwość obcowania ze zwierzętami. Zawsze w naszym domu była jakaś mała kudłata istotka, od świnek morskich i chomików poczynając, poprzez królika, uratowane koty i najbliższe mojemu sercu – psy. Na połączenie tych dwóch moich pasji, w dużej mierze przyczynił się wolontariat w schronisku dla bezdomnych zwierząt. Napędzała mnie ogromna motywacja i nadzieja, wiedząc że zdjęcia mogą być świetnym bodźcem dla ludzi do adopcji psa lub kota, zwłaszcza tych, które nie rzucały się w oczy zza schroniskowych krat. Każda późniejsza adopcja  była dla mnie potwierdzeniem, że spędzanie czasu z bezdomnymi zwierzakami i robienie im zdjęć, to nie tylko przyjemność, ale przede wszystkim pomaganie im w znalezieniu stałego domu. Czym więcej widać było pozytywnych efektów, tym bardziej czułam się zmotywowana do działania.

Z czasem zaczęłam czuć coraz większą ochotę, a nawet i potrzebę, pozyskiwania więcej teorii i wiedzy na temat fotografii – zaczęłam przeglądać ogromne ilości zdjęć profesjonalnych fotografów, czytać artykuły, pobudzać swoją wyobraźnię, no i przede wszystkim dążyć do tego, żeby robić coraz lepsze zdjęcia.

No dobra, suche fakty zostawiamy na chwilę na boku i teraz trochę od strony emocjonalnej!
Zawsze najważniejszym dla mnie celem było odzwierciedlenie na fotografii prawdziwego, chociaż czasem głębiej ukrytego, piękna każdego zwierzaka. I zdecydowanie nie mam tu na myśli jedynie wizualnego aspektu, ale także jego osobowość, wrażliwość i uczucia. Chyba żadne inne stworzenie niż pies nie potrafi tak dobrze nauczyć nas – i to z taką łatwością i beztroską – co to odpowiedzialność, radość, życie chwilą, oddanie i miłość. Już patrząc w same oczy wielu zwierząt można dostrzec ich mądrość i szczerość, na chwile zatracić się w ich świecie.
Zabrzmiało momentami trochę patetycznie, ale czy nie taka jest prawda? :)

Rozwijając coraz bardziej swoje umiejętności, ćwicząc i oddając się jeszcze bardziej „lataniu wszędzie z aparatem”, a później siedzeniu dniami i nocami przy obróbce zdjęć, z czasem moje „fotograficzne zainteresowania” zawędrowały także w bardziej różną-różnistą tematykę zdjęć, a w głowie zaczęły tworzyć się coraz to nowsze pomysły w tym na sesje reportażowe, sportowe, portretowe, a także narzeczeńskie i ślubne. W końcu udało mi się także zakupić mój wymarzony lepszy sprzęt, a w 2014 roku założyłam własną działalność gospodarczą.

Cieszę się, że mogę robić to co uwielbiam, a moja pasja przemieniła się docelowo także w moją pracę, bo dzięki temu wciąż mam ochotę się rozwijać.



NIP: 6793105061
REGON: 123239177
Nr rachunku bankowego: 86 2490 1044 0000 4200 3831 0960

 


Zdjęcia na stronie www.klaudiachojnacka.pl są mojego autorstwa. Jeśli chcesz je zapisać na swoim komputerze dla siebie – nie ma problemu. Ale nie umieszczaj ich gdziekolwiek jako własne. SZANUJMY PRAWA AUTORSKIE! (Powołując się na „ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych”)